Nie mam na ratę kredytu: co robić?

Nie mam na ratę kredytu: co robić?

Porady

Nie mam na ratę kredytu: co robić?

Kiedy nie mamy pieniędzy, aby zapłacić kolejną ratę kredytu, możemy spróbować negocjować z bankiem nowe zasady regulowania należności. Nie unikajmy jednak kontaktów z pracownikiem banku. Musimy skontaktować się z bankiem i w porozumieniu z pracownikiem wybrać korzystne rozwiązanie.

Wydłużenie okresu kredytowania

To jedno z rozwiązań, które można nam zaproponować bank. Wydłużenie okresu kredytowania, że comiesięczne raty będą niższe, a wtedy z regularną spłatą możemy już nie mieć trudności. Pamiętajmy jednak, że w sumie oddamy bankowi więcej, gdyż odsetki kredytowe będą naliczane przez dłuższy okres. Musimy też mieć świadomość, że banki udzielają kredytów na bardzo różny okres. Może się okazać, że otrzymaliśmy kredyt na najdłuższy z możliwych okres kredytowania. W takiej sytuacji nie będzie już możliwe jego wydłużenie. Bank może też nie wyrazić zgody na wydłużenie okresu kredytowania z uwagi na nasz wiek. Kieruje się przy tym tym, ile będziemy mieli lat w chwili spłaty ostatniej raty. Górny limit wieku w różnych bankach jest mocno zróżnicowany. W jednych jest to 70 lat, w jeszcze innych 75, a nawet 80 lat.

Wakacje kredytowe

To kolejne rozwiązanie proponowane przez banki. W zależności od banku możemy zostać zwolnieni od płacenia rat na okres jednego lub sześciu miesięcy. Bank wyrażając zgodę na wakacje kredytowe umożliwi spłatę tylko odsetek lub zawiesi nawet całą ratę. Z wakacji kredytowych mogą jednak skorzystać tylko ci dłużnicy, którzy 14 dni przed terminem spłaty poproszą o nie bank. Nieprzeterminowane zadłużenie jest warunkiem uzyskania wakacji kredytowych.

Kredyt konsolidacyjny

To rozwiązanie dla osób, które mają jednocześnie na przykład kredyt samochodowy, gotówkowy i hipoteczny. Kredyt konsolidacyjny pozwala na spłatę wszystkich zobowiązań. Okres kredytowania jest w tym przypadku dłuższy, jest także niżej oprocentowany. Stąd też jego raty są niższe.

Pamiętajmy, że chowanie głowy w piasek nie jest dobrym rozwiązaniem. Możemy doczekać się wizyty komornika, który „wejdzie” nam na pensję. Do tego trafimy do Krajowego Rejestru Dłużników.

Dodaj komentarz