Sprzedaż samochodu, przy wykorzystaniu zasad kontrastu cenowego

Opinie Porady

Prosta marketingowa zasada kontrastu cenowego, a raczej zabieg pozwalający na manipulowanie w pewnym oczywiście stopniu wysokością ceny, powodują, że to co jeszcze jakiś czas temu wydawało się nam drogie, może nagle wydać się wiele tańsze. Znający tą prostą zasadę sprzedawcy wykorzystują ją zwykle już na etapie prezentowania produktów swoim klientom.

Dla przykładu weźmy chociażby samochody. Kiedy wchodzimy do salonu, na centralnym miejscu stoi najczęściej jednej z nowszych modeli czy to audi a6 czy też ford modeno lub ford escort. Nie stoi on w tak eksponowanym miejscu bynajmniej przypadkiem. Liczy się aby klienci mogli zobaczyć jego, nie rzadko wysoką cenę.

Sprecyzowane wymagania

Jeśli nawet klient ma sprecyzowane wymagania odnośnie samochodu, który chciałby kupić to i tak sprzedający mogą najpierw pokazać mu droższe modele. Czy to zupełnie nowe modele czy też ten sam model ale na przykład z większym silnikiem. Dopiero na końcu prezentowane są samochody tańsze, a zabieg ten nie jest wprowadzany bez powodu. Kiedy po takich prezentacjach klient zobaczy cenę za audi a4 czy samochód ford focus, to z miejsca może wydać się mu ona zdecydowanie mniejsza. O wiele mniejsza wydaje się wtedy też cena dodatkowego wyposażenia, które na pewno zaproponuje sprzedawca. Czymże jest dodatkowych kilka tysięcy na podgrzewane siedzenia, przy cenie kilkudziesięciu czy kilkuset złotych za cały samochód.

Znacząca rola ceny

W ten sposób kupić możemy to, czego w normalnych warunkach być może wcale byśmy nie zakupili. Metody te stosowane są także w wielu innych miejscach, wszędzie tam gdzie istnieje możliwość zaproponowania klientowi różnorodnych produktów czy też produktów w różnych wariantach, gdzie znaczną role odgrywać będzie oczywiście ich cena. Chodzi także i o stosunkowo niedrogie samochody typu ford transit, zawsze zastosowanie takiej zasady zwiększa szansę sprzedawcy na to, że uda mu się sprzedać konkretny model samochodu czy też inny produkt. Sprzedawca może też próbować już na wstępie ocenić w jakiej cenie produkt najprawdopodobniej zainteresuje konkretnego klienta, który przybył do sklepu czy też do salonu w celu dokonania zakupów.

Dodaj komentarz